
Stanisław Szurlej przyszedł na świat w Lutczy w ówczesnym powiecie rzeszowskim w dniu 21 listopada 1878 r. jako syn Jan Szurleja i Katarzyny Pańkowskiej (niektóre źródła podają jako nazwisko matki Panek). Miał sześcioro starszego rodzeństwa: najstarszego Jana, ur. 25 października 1858r., Jakuba ur. 15 lutego 1862r., który był księdzem, proboszczem w Brzózie Królewskiej zm. 1937 r., Józefa ur. 1 lutego 1867 r. – zm. 1868 r., Marię wielce zasłużoną działaczkę społeczną ur. 5 lutego 1869 r. – zm. 1952 r. oraz Andrzeja ur. 1 listopada 1871 r.
Rodzice Stanisława byli rolnikami, a jego ojciec był dodatkowo grabarzem w miejscowej parafii. Z racji wykonywanej pracy pozostawał więc w ciągłym kontakcie z księdzem i organistą, a także mieszkańcami wsi. W roku 1884, w wieku 6 lat, rozpoczął naukę w luteckiej szkole powszechnej, a w roku 1892 r. był już uczniem gimnazjalnym, najpierw w Rzeszowie, a następnie w Sanoku, gdzie 6 lipca 1907 r. zdał z odznaczeniem egzamin maturalny. Polonista wpisał mu na maturze z języka polskiego stopień z celujący z adnotacją, że odznacza się szczególnym zamiłowaniem do przedmiotu i poradził mu studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, co też uczynił, jednak już po pierwszym semestrze przeniósł się na Wydział Prawa UJ, który ukończył już własnym wysiłkiem w 1902 r. z tytułem Doctoris Iuris.
Po ukończeniu studiów prawniczych w Krakowie jako doktor praw, Stanisław Szurlej wyjechał do Lwowa, z zamiarem odbycia aplikacji adwokackiej. Odbywał ją w latach 1902-1909, a więc przez 7 lat, co wynikało z ówcześnie obowiązujących przepisów. Patronem Szurleja był adwokat Michał Grek, jeden z najwybitniejszych wówczas lwowskich adwokatów. W roku 1908 Szurlej złożył egzamin adwokacki z wynikiem bardzo dobrym przed Wyższym Sądem Krajowym we Lwowie, po czym otworzył kancelarię adwokacką, początkowo przy ul. Kopernika 22, a następnie przy ul. Akademickiej 2 we Lwowie. W 1913 roku Szurlej pełnił funkcję zarządcy masy firmy produkującej marmury „B. Królik”.
Braci Stanisława i Jakuba do końca życia łączyły silne więzi rodzinne. Starszy 16 lat Jakub pomagał finansowo młodemu Stanisławowi w czasie jego nauki. W czasie choroby ks. Jakuba Szurleja, to właśnie Stanisław starał się ratować życie brata, któremu tak wiele zawdzięczał. We wspomnieniu pośmiertnym o ks. Szurleju możemy przeczytać: Brat śp. ks. Szurleja, słynny adwokat warszawski przybywszy ze stolicy, pragnął go ratować, prosił lekarzy, by wszystko robili, co tylko sztuka lekarska zna, lecz serce, choć podtrzymywane zastrzykami, już było za słabe.
Wybuch I wojny światowej przerwał praktykę adwokacką Stanisława Szurleja, który togę zamienił na mundur wojskowy. Przez prawie 7 lat Stanisław Szurlej nie wykonywał zawodu adwokata. Po zakończeniu I wojny światowej, odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku oraz zakończeniu wojny w 1920 r., Stanisław Szurlej przeniósł się na stałe do Warszawy, w której będzie święcił największe tryumfy na salach sądowych jako niezwykle skuteczny adwokat, znakomity orator, co przyniesie mu wielką sławę, szacunek i uznanie nie tylko w stołecznej, ale i w polskiej adwokaturze.
W Warszawie, mecenas Szurlej dał się szybko poznać jako utalentowany i o szerokich horyzontach obrońca karny. Stanisław Szurlej podejmował się obrony lub reprezentacji pokrzywdzonych, wykazując się wyjątkowym talentem prawniczym. Wiele z nich dotyczyło zagadnień związanych z interpretacją prawa, w tym przepisów o przestępstwach przeciwko państwu i porządkowi publicznemu. Występował jako pełnomocnik prawie we wszystkich głośnych procesach politycznych II Rzeczpospolitej. Był pełnomocnikiem rodziny zamordowanego w 1931 r. ministra Tadeusza Hołówki, ale nade wszystko był obrońcą Wincentego Witosa, trzykrotnego premiera RP w procesie brzeskim, a po jego skazaniu i opuszczeniu Polski, Szurlej utrzymywał stały i bezpośredni kontakt ze swoim klientem, będąc jednocześnie jego przyjacielem. Mecenas Szurlej był ceniony nie tylko przez klientów. Cieszył się również wielkim autorytetem w środowisku palestranckim.
Poza prowadzoną z rozmachem praktyką zawodową, Stanisław Szurlej z pasją i zaangażowaniem działał w samorządzie adwokackim w Warszawie, pełnił wiele odpowiedzialnych i zaszczytnych funkcji. Był kierownikiem szkolenia aplikantów adwokackich, wykładowcą prawa karnego w ramach szkolenia aplikantów adwokackich, zasiadał w komisji egzaminacyjnej w czasie egzaminów adwokackiego w 1937 r., był sędzią sądu dyscyplinarnego, przewodniczył zgromadzeniu Izby Adwokackiej w Warszawie w 1938 r. Był także patronem aplikantów adwokackich. Do grona jego aplikantów należeli m. in: Eugeniusz Dmowski, Mordko Goldfarb, Władysław Flaum ,Witold Bayer, Stanisław Szurlej Junior, Irena Malewska.
Mecenas Szurlej jako znakomity krasomówca, włączył się w pracę edukacyjną na rzecz młodych adeptów sztuki prawniczej, polegającą na uczeniu trudnej sztuki przemówień sadowych. Sprawa wystąpień publicznych i właściwej wymowy pozostawała niezwykle ważną dziedziną w życiu zawodowym Stanisława Szurleja. Idea krzewienia kultu mowy ojczystej wśród młodzieży akademickiej zrodziła się w Kole Prawników w 1928 r. Komisji Retorycznej Koła, powstałej 16 marca 1932 r., powierzono piękne i wdzięczne zadanie – uczyć sztuki wymowy, dykcji, fonetyki z nadzieją, iż przyszli sędziowie, prokuratorzy i adwokaci doskonalić będą wyraziste słowo. Swoim studentom i aplikantom dawał trzy wskazówki dotyczące wystąpień publicznych: Pierwsza – trzeba mieć coś do powiedzenia, żeby wystąpić, druga – powiedzieć to i trzecia – powiedziawszy skończyć.
Wielki kunszt słowa, pracy i osobowości mecenasa Stanisława Szurleja zauważyła i uhonorowała wysokim zaszczytem Polska Akademia Literatury, wręczając mu „Złoty Wawrzyn Akademicki”. O wyróżnieniu zawiadomiła go pismem z dnia 15 listopada 1937 r., na którym widniały podpisy Wacława Sieroszewskiego oraz sekretarza generalnego Juliusza Kaden-Bandrowskiego. Stanisław Szurlej fascynował słowem, gestem, tematem, doborem materiału dowodowego, erudycją i dużym wdziękiem osobistym. Do doskonalenia mowy prawniczej przekonywał w dowcipny, lekki sposób, czerpiąc przykłady z wieloletniej praktyki sądowej. Wrażliwość na jasność i estetykę wypowiedzi towarzyszyła Stanisławowi Szurlejowi od początku jego edukacji. Na czym polegał kunszt zawodowy Szurleja? Otóż na tym, że słuchającym nakazywał wierzyć w bezpośredniość tworzywa. Nic w jego mowach nie było sztucznego, nie sięgał po fałszywy patos. Budował obronę na starannie przygotowanym gruncie faktycznym i prawnym. No i miał wielki wdzięk osobisty, który w życiu pomaga.
Pod koniec lat dwudziestych mecenas Szurlej kupił pałacyk położony we wsi Słupia pod Jarocinem (woj. poznańskie). Dom otoczony był ładnym parkiem. Przyjeżdżał tam latem z rodziną. Odwiedzali go zaprzyjaźnieni adwokaci i osoby z innych środowisk, m.in. znany pisarz i publicysta Adolf Nowaczyński, Kazimierz Smogorzewski, pianista Henryk Sztompka oraz znani społecznicy.
Wybuch II wojny światowej stanowił zasadniczą cezurę w życiu osobistym i zawodowym Stanisława Szurleja, gdyż więcej już nie było mu dane występować przed sądem jako adwokat. We wrześniu 1939 roku Stanisław Szurlej nie otrzymał przydziału mobilizacyjnego, co może budzić zdziwienie, gdyż był doświadczonym żołnierzem i oficerem rezerwy w stopniu pułkownika, będąc w sile wieku.
Kilka godzin po kapitulacji Warszawy, gestapo zjawiło się w mieszkaniu Szurleja przy Alejach Ujazdowskich 18, bowiem był on na liście proskrypcyjnej jako jeden z tych, którzy mieli być aresztowani jako pierwsi. Mecenas Szurlej był znaczącą postacią w Warszawskiej Radzie Adwokackiej, znanym, cenionym, szanowanym adwokatem. Wszystkie jego przemówienia narodowe, a nawet okolicznościowe były wysoce patriotyczne. Takich okupant w pierwszej kolejności likwidował. Stanowili wielką siłę intelektualną narodu, mogącą odrodzić siły wyzwoleńcze i edukacyjne narodu podbitego, co szybko mogło zagrozić butnej mocarstwowości hitlerowskich Niemiec w Europie. Mecenas Szurlej w pełni zdawał sobie sprawę z oceny wartości swojej osoby przez wroga – najeźdźcę i przewidywał jego ruchy w podbitym narodzie. Na szczęście Szurleja już tam nie było, gdyż uprzedzony przed spodziewanym aresztowaniem uciekł. 18 września 1939 r. wraz z rodziną przekroczył granicę rumuńską i dotarł szczęśliwie do Francji, a następnie – podobnie jak inni adwokaci – do Wielkiej Brytanii. W wojsku najwyższe stanowisko dostępne dla prawnika, stanowisko Szefa Służby Sprawiedliwości, Naczelny Wódz powierzył Stanisławowi Szurlejowi, który wcześniej był prezesem Związku Oficerów Rezerwy i podpułkownikiem rezerwy artylerii w czasie między wojnami. Pułkownikiem został mianowany na początku II wojny światowej. Został także szefem Sądownictwa Wojskowego, które podlegało bezpośrednio Naczelnemu Wodzowi. We wrześniu 1944 r. Stanisław Szurlej był współzałożycielem Komitetu Odbudowy Warszawy w Londynie. Do Polski, kraju rodzinnego i ojczystego już nigdy mecenas Stanisław Szurlej nie powrócił. Nie wrócił także do zawodu adwokata w ciągu swego długiego emigracyjnego pobytu w Londynie. Zmarł w Londynie w dniu 10 sierpnia 1965 roku w wieku 87 lat i spoczął na londyńskim cmentarzu Highgate w kwaterze Highate East, Sq. 68, gr. 51 121. Po śmierci Mec. Stanisława Szurleja napłynęły kondolencje od generałów Władysława Andersa i Mariana Kukiela, mecenasów Michała Skoczyńskiego, Zygmunta Sokołowkiego, Zygmunta Nagórskiego, Mieczysława Jarosza oraz Adama Ciołkosza.
Stanisław Szurlej to ceniony za swój kunszt sztuki prawniczej adwokat, który zdobył powszechne uznanie w II Rzeczypospolitej, natomiast po wybuchu II wojny światowej zaangażował się, już poza granicami kraju, w nowe przedsięwzięcia, nie tylko jurydycznej natury. Jest to postać dobrze uosabiająca szczególne cechy ówczesnego pokolenia. Łączyło ono staranne wykształcenie i wielkie umiejętności zawodowe ze zdolnością do angażowania się w obronę Ojczyzny, podejmując prace reformatorskie, dotyczące rozwiązywania kwestii społecznych, wymagających pilnego załatwienia.
W konsekwencji, w biografii Stanisława Szurleja, pojawiają się wątki związane z prowadzeniem świetnie prosperującej kancelarii, rolą obrońcy w głośnych, przynoszących sławę procesach, a następnie z pełnieniem znaczącej funkcji szefa Sądownictwa Wojskowego i Naczelnego Prokuratora Wojskowego. Obok widoczne są także działania mniej eksponowane, lecz równie ważne, jak prace na rzecz różnorodnych komisji afiliowanych przy Radzie Narodowej funkcjonującej w Londynie, począwszy od Komisji Prac Ustawodawczych. Trzeci nurt aktywności kształtowało poczucie patriotyzmu Stanisława Szurleja prowadzące do bezpośredniego udziału w wojnie polsko-bolszewickiej, a w późniejszym okresie podjęcia trudu zintegrowania przybyłych do Wielkiej Brytanii wraz z wojenną emigracją jurystów, czego wynikiem stało się powołanie Stowarzyszenia Prawników Polskich w Zjednoczonym Królestwie, a następnie stworzenie Instytutu i Muzeum im. Generała Władysława Sikorskiego. Dwie ostatnie z wymienionych spraw miały wyjątkową wagę zarówno dla środowiska polonijnego, jak i dla kierowania wizerunku polskiej tożsamości wśród Brytyjczyków.